Zobaczyć Angkor i umrzeć

Są takie miejsca na ziemi, które trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Angkor jest jednym z nich – tajemnicze miasto w dżungli, dawna stolica zapomnianego imperium Khmerów, najważniejsze miejsce w Kambodży – tak dla mieszkańców jak i dla turystów.

Foto: Angkor Wat

Słowo Angkor zazwyczaj przywołuje na myśl gigantyczną kamienną świątynię otoczoną dżunglą, z pięcioma dominującymi wieżami, w kształcie dojrzałych kaczanów kukurydzy.

Angkor Wat, której wizerunek widnieje na fladze Kambodży, jest jedną z wielu (choć największą i najbardziej znaną) świątyń i budowli gigantycznego kompleksu świątynnego, pozostałego po dawnym imperium. 

Poza Angkor Wat do zobaczenia jest Angkor Thom – starożytne miasto otoczone obrośniętymi dżunglą murami z bramami wjazdowymi, przypominającymi krajobrazy znane z przygód Indiany Jonesa.  

W środku murów Angkor Tom, do zobaczenia są między innymi Bayon – słynna świątynia z 216 twarzami, Taras Trędowatego Króla („Terrace of the Lepper King”) i Taras Słoni („Terrace of Elephants”).

Foto: świątynia Bayon, Angkor Thom

Na zewnątrz murów położone są mi.in świątynia Ta Prohm, znana jako „Tomb Rider temple”, i dziesiątki innych świątyń, pośrodku dżungli, obrośniętych lianami i konarami drzew wrośniętych w kamienne ściany. 

Foto: Ta Prohm

Typowe trasy zwiedzania, kompleksu Angkor  to tzn. mały  krąg („small circut”), i duży krąg („big circuit,) oba prowadzą przez dżungle i pola ryżowe do kolejnych kamiennych świątyń – wystarczy umówić się z kierowcą tuk tuka na jazdę, na mały lub na duży krąg (ustalając wcześniej cenę).

No i są jeszcze liczne inne świątynie, położone już poza terenem Angkor, ale w jego bezpośredniej biskości.

Wreszcie warto wybrać się też nieco dalej (60 km na północ od Siem Reap), na krótki trekking po do dżungli, żeby zobaczyć Rzekę Tysiąca Fallusów.

Na zobaczenie ukrytych w dżungli najsłynniejszych świątyń i budowli starożytnego miasta potrzeba co najmniej 3 dni. Nie warto spieszyć się w Angkor - to bardzo szczególne miejsce.

A Siem Reap, będące bramą do Angkor, ze słynną ulica backpakerów, Pub Street, jest dobrym miejscem na dłuższy przystanek w podroży po tej części Azji. 

Bilety wstępu do Parku Archeologicznego Angkor (obejmującego Angkor Wat i inne świątynie na terenie Parku) można kupić albo w centrum biletowym (kierowca tuk tuk podwiezie was tam przed rozpoczęciem zwiedzania) albo online tutaj www.angkorenterprise.gov.kh Bilet dzienny kosztuje 37 USD, bilet trzydniowy 62 USD a tygodniowy 72 USD.

Jednodniowy bilet ma niewiele sensu – 3 dni to minimalny czas żeby docenić czym jest Angkor. Najlepszą opcją na zwiedzanie jest wynajęcie tuk tuka na dzień – jeżeli będziecie zadowoleni z kierowcy to umówicie się z nim też na kolejne dni (oczywiście cenę i trasę na każdy dzień trzeba ustalić z góry).

I jeszcze ważna uwaga, żeby wejść do świątyń, w szczególności do Angkor Wat, trzeba być odpowiednio ubranym – ramiona i kolana muszą być zakryte – strażnicy w Angkor Wat naprawdę tego przestrzegają (szorty i bluzki na ramionach nie dają szansy na wejście).

Angkor Wat

Świątynia Angor Wat, zbudowana w XII wieku, jest największą religijną budowlą na świecie i najważniejszą świątynią w kompleksie Angkor.  Zwiedzanie Angkor zaczyna się zwykle właśnie tutaj – świątynia jest gigantyczna i dużo się tutaj się chodzi. Warto przyjść tu dwa razy – raz na pierwsze normalne, metodyczne zwiedzanie i drugi raz - na wschód słońca (oglądanie wschodu słońca nad Angkor Wat jest pięknym przeżyciem, choć o tej porze teren dookoła świątyni potrafi być najbardziej zatłoczony).

Foto: wschód słońca Angkor Wat 

Angkor Wat została zbudowana jako świątynia hinduistyczna, poświęcona Vishnu, w kolejnych wiekach została zmieniona na świątynię buddyjską.  W założeniu świątynia miała przypominać górę Meru, a jej pięć głównych wież, odpowiada pięciu wierzchołkom góry. Angkor Wat jest jednym z zabytków wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Angkor Thom

Angkor Thom czyli “Wielkie Miasto” zostało zbudowane w XII wieku, jako stolica imperium Khmerów.  Miasto otoczone fosami i murami obronnymi w szczycie rozkwitu potęgi Khmerów zamieszkiwało milion mieszkańców. Po dwukrotnym splądrowaniu miasta przez Tajów, w XIV i XV wieku, Khmerowie przenieśli stolice do Phnom Phen a miasto stopniowo podupadało. W XVI wieku na ponad 200 lat popadło w całkowite zapomnienie i porosło dżunglą. Ponowne „odkrycie” Angkor, w drugiej połowie XIX wieku,  przypisuje się francuskiemu odkrywcy  Henriemu Mouhot. 

Foto: jedna z bram do Angkor Thom

Zbudowane z drewna budynki mieszkalne nie przetrwały próby czasu. To co pozostało, to gigantyczny teren otoczony antycznymi murami i miejskimi bramami, po którym można godzinami chodzić wydeptanymi w dżungli ścieżkami pełnymi ruin antycznych świątyń. Warto zarezerwować kilka godzin na Angkor Thom, zwłaszcza że jest tu zdecydowanie mniej ludzi niż w Angkor Wat.

Foto: Angkor Thom

Najbardziej zananą budową wnętrza miasta jest tajemnicza świątynia Bayon,  z 216 wykutymi w kamieniu twarzami.

Angkor Wat i Angor Thom to dobry plan na pierwszy dzień zwiedzania.

Ta Prohm –  Tomb Raider Temple

Poza murami Angkor Tom znajduje się Ta Prohm - jedna z niezwykłych świątyń, poprzerastana drzewami, otoczona dżunglą, która jest jedną z wizytówek Angkor.  Ta Prohm „występowała” w filmie Lara Croft; Tomb Rider (2001) stąd jej drugie imię.

Foto: Ta Prohm

Po zobaczeniu Ta Prohm, można kontynuować zwiedzanie pozostałych świątyń z tzw.  małego kręgu („small circut”) leżących poza murami Angkor Thom (cały krąg ma 17 km). 

Kolejną logiczną trasą zwiedzania są świątynie leżące przy tzw.  wielkim  kręgu („big circuit” - 26 km).

W bezpośrednim sąsiedztwie, ale poza granicami Parku Archeologicznego Angor, jest kilkanaście interesujących, mniejszych,  świątyń, które można odwiedzić trzeciego dnia.  Wstępy do nich są dodatkowo płatne (bilet do Angkor tutaj już nie obowiązuje)

Foto: Ta Prohm

Rzeka Tysiąca Fallusów

Po dwóch dniach poświęconym świątyniom, można wybrać się nieco dalej, do dżungli,  żeby zobaczyć Rzekę Tysiąca Fallusów (Kbal Spean/River of a Thousands Lingas).  Najlepiej dostać się tutaj wynajętym na dzień tuk-tukiem.

Kbal Spean jest położone 60 km na północ od Sieam Reap (tuk tukiem około 1.5 godzin w jedną stronę). Droga  jest bardzo malownicza - przez pola ryżowe i porośnięte dżunglą wzgórza.

Po dwóch kilometrach spaceru pod górę, dobrze oznaczoną ścieżką, przez dziewiczą dżunglę dochodzi się do wyrzeźbionych w skalistym dnie rzeki podobizn setek fallusów (linga - symboli boga Vishnu) i innych rzeźb o religijnym, hinduistycznym, charakterze.

Foto: Kbal Spean

Poniżej rzeźb (schodzi się dobrze widocznym, biegnącym w dół odgałęzieniem ścieżki) można zejść do przepięknego położonego w środku dżungli wodospadu – przy odrobinie szczęścia nad wodospadem można zobaczyć tropikalne motyle.

Foto: Kbal Spean

Cała wycieczka piesza,  parkingu do rzeźb i wodospadu (w obie strony) zajmuje zwykle 2 godziny.

Siem Reap – brama do Angkor

W zasadzie wszyscy odwiedzający Angkor, czyli około miliona turystów rocznie, zatrzymują się w Siem Reap.  Miasto jest drugim co do wielkości miastem w Kambodży (około 175 tys. mieszkańców) i jego rozwój związany jest bezpośrednio ze wzrostem turystycznego znaczenia Angkor.

Miasto ma międzynarodowe lotnisko, na które latają m.in. Vietnam Airlines, Cambodia Ankor Air i Air Asia i dużą ilość połączeń autobusowych w Phnom Phen (ok. 6 godzin jazdy).

Siem Reap jest bardzo przyjemnym miejscem do zatrzymania się na kilka dni. Sercem miasta jest lokalny rynek Psar Chaa.

Najsłynniejszą ulicą Siem Reap jest Pub Street (znana także jako Ulica 8 – Street 8).  Pełna barów, restauracji, pięknie oświetlona i wolna od ruchu samochodowego nocą,  jest jedną z bardziej atmosferycznych ulic backpackerskich w Azji. To właśnie na tej ulicy spędza się wieczory w Siem Reap.

Foto: Pub Street, Siem Reap

Przy wyjściu z  ulicy czekają kierowcy tuk tuków (hotele są zwykle 1-2 km od Pub Street) – cenę trzeba uzgodnić z góry – im później w nocy tym cena jest wyższa.

Jak na turystyczne miasto przystało Siem Reap ma mnóstwo opcji noclegowych od opcji budżetowych zaczynających się od 10 USD za nocleg do pięciogwiazdkowych kompleksów hotelowych. 

Foto: pływająca wioska nad  jeziorem Tonle Sap

Główną atrakcją Siem Reap jest oczywiście zwiedzania ruin Angkor ale będąc tutaj warto też odwiedzić pływające wioski nad jeziorem Tonle Sap (największe jezioro w Azji Południowo-wschodniej ) i wybrać się na rejs na zachód słońca po jeziorze (na dojazd tam można się umówić z kierowcą tuk tuka).

Foto: zachód słońca, jezioro Tonle Sap 

Comments

Popular posts from this blog

Jak podróżować po Wietnamie – loty, pociągi, autobusy

Pamiątki z Wietnamu

Malezja, Kuala Lumpur, im wyżej tym lepiej