Saigon - miasto motorków

HCMC Dystrykt 1

Foto: Saigon w godzinach szczytu 

Saigon a właściwie Sai gon (bo wymawia się te dwie sylaby oddzielnie od siebie) to miasto motorków  - motorbike ma tutaj każdy i każdy umie na nim się poruszać. Ale nawet jak macie prawo jazdy to nie próbujcie zaczynać przygody z Wietnamem od samodzielnej jazdy na skuterku w mieście. Sposób tutejszej jazdy rożni się zasadniczo od zasad ruchu drogowego w Europie i nie ma szansy żeby się w tym bezpiecznie połapać.

Pierwsze co zobaczycie po przylocie do Sajgonu to setki motorków na drodze – zwykle to japońskie skuterki na których zmieści się tata, mama, dwoje dzieci, bagaże i pies – serio kto nie widział i tak mi nie uwierzy.

Foto: motorek czteroosobowy 

Każdy kierowca chce jechać trochę szybciej od sąsiada wiec trąbi licząc ze może ktoś mu ustąpi. W zasadzie trąbią wszyscy. Motorki są jak miejska rzeka, w której utykają samochody otoczone z każdej strony jednośladami. Nie ma lepszej formy poruszania się po tym mieście (i po każdym innymi dużym mieście Wietnamu zresztą) niż motorek – nawet przy dużym ruchu nie utyka się w dużym korku bo motorki wtedy po prostu dzielnie pomykają po chodnikach lub po sąsiedniej jezdni jadąc pod prąd. Wiem jak to się czyta ale ponieważ prędkość ruchu jest umiarkowana nie widziałam w mieście wielu wypadków – jeżeli już to raczej stłuczki niż poważne karambole.



Foto: Saigon w godzinach szczytu 

Motorki zamawia się przez aplikacje Grab (działa tak samo jak Uber - można za nie płacić albo podpięta karta albo po kursie, gotówka). Ważne żeby wsiadać tylko na skuterek zamówiony przez aplikacje  omijając kierowców, w zielonych kurtkach z napisem Grab, którzy oferują jazdy bezpośrednio z ulicy.  Kierowca Grab zadzwoni do Was zaraz po przyjeździe ale i tak się z nim nie dogadacie przez telefon – chyba że mówicie po wietnamsku. Warto więc zawczasu wysłać kierowcy wiadomość przez aplikacje – „szukaj dwóch białych ludzi z plecakami” (lub coś w tym stylu). Ja zwykle wysyłam „szukaj białej blondynki”  - działa bezbłędnie. W razie problemów warto tez wysłać przez aplikacje zdjęcie miejsca, w którym się czeka albo podać telefon stojącej obok was osobie żeby powiedziała kierowcy gdzie ma was znaleźć.



Comments

Popular posts from this blog

Jak podróżować po Wietnamie – loty, pociągi, autobusy

Pamiątki z Wietnamu

Malezja, Kuala Lumpur, im wyżej tym lepiej